wtorek, 29 lipca 2014

Foty z urlopiku :D

Wiem, że znowu nawaliłam.. post miał być chyba z 3 dni temu, ale już się tłumaczę :)
Po pierwsze juniorowi wychodzi kolejny ząb :( i jest tak totalnie marudny, że sama nie wiem jak ja wytrzymuje..
Po drugie oprócz tego dostał mi jakiejś cholernej wysypki, jeździliśmy do lekarza ;/ !
Po trzecie te straszne upały wykańczają i mnie i jego ..
A po czwarte mam znowu fazę na czytanie xD znowu zakupiłam trochę książek i czekam na przesyłkę, jak tylko dojdą to się Wam pochwalę. Ostatnio przeczytałam " 50 sposobów na zdobycie kochanka" a teraz aktualnie czytam drugą część tej książki czyli " (Nie) doskonała dziewczyna" obie mogę polecić bo przyjemnie się je czyta :)

Dobra koniec marudzenia, teraz trochę fotek z pobytu :) i pokażę Wam w końcu tego mojego synusia, bo dopiero ostatnio kapnęłam się, że jeszcze go nie widziałyście xD

Ja z juniorsem xD jak nie było pogody to pizgało że hoho ;D

Muszeleczka, jedna z nielicznych znalezionych w całości :) 

Nawet mewa dała mi się obfocić :D

Mój malutki śmiechotek <3 :*

Jedyne udane w miarę zdjęcie z oceanarium, bo przez to  że było ciemno i nie można było używać lampy błyskowej to wyszły do dupy ;) taki sobie krab :)

W czasie niezbyt ładnej pogody ;)

Mój tatuaż z henny zrobiony u Hare Kriszna :)

Fotka zrobiona przez małża ;D a mi się bardzo spodobała :D ma coś w sobie :D

Jedna z wielu wstrętnych meduz , które niestety musiałam oglądać :(

Wieczorne wygłupy z bąblem :) 

Pierwsza karuzela :D o ile tak można to nazwać :) ale jaka radocha <3

Świeczuszki :) 

Ta ma w sobie coś co przyciągnęło mnie do niej :)

No i pozostałe :) były różne różniste w każdym kolorze :) 

Jako, że koniec dnia, to i jak kończę notkę :)

Nie uwierzycie ale piszę ją już 3 godziny, co chwilę trzymając na rękach płaczącego Marcysia ;( ajjj z tymi zębolami.
mam nadzieję, że Was nie zanudziłam :)

Buźka :*

czwartek, 24 lipca 2014

MOSKILEX- preparat przeciw komarom i kleszczom :)

Post miał się pojawić dwa dni temu jednak niestety nie dałam rady. Po powrocie rozpakowywanie zajęło mi sporo czasu, później pranie, prasowanie, sprzątanie chałupy, marudzące ząbkujące dziecko i do tego mega upały powaliły mnie totalnie, ale co by nie narzekać w końcu jestem :D:D
Jutro pokażę Wam kilka fot z wyjazdu ale dziś przychodzę do Was z recenzją jakże wspaniałego preparatu przeciw komarom i kleszczom o nazwie MOSKILEX, który otrzymałam jakiś czas temu do przetestowania od agencji Werner i Wspólnicy.




Nazwa: Moskilex


Pojemność: 90 ml

Cena: 21,80 zł

Dostępny: TU

Od producenta: 

Ochrona 3X - potrójna skuteczność

Moskilex to nowoczesny preparat dla ludzi do ochrony przed komarami, kleszczami i meszkami. Preparat 3X:

  • zawiera aż 3 substancje aktywne w składzie
  • gwarantuje 100% skuteczność przez całe 3 godziny (potwierdzone badaniami przeprowadzonymi na zlecenie producenta)
  • odstrasza 3 główne grupy insektów: komary, kleszcze i meszki


Moja opinia:

Preparatów przeciw komarom i kleszczom używam raczej rzadko, jednak na wyjazdy zawsze mam je w swoich zapasach. Podczas pakowania nad morze postanowiłam go również zabrać ze sobą i absolutnie nie żałuję. Wybraliśmy się z mężem na grilla do jego kuzynki, która akurat również była w tej samej miejscowości co my ;D Chwilę posiedzieliśmy i zaczęły nas kąsać te wredne bestie zwane komarami ! ;/ dobrze, że pod wózek małego wrzuciłam właśnie Moskilex.  Spryskaliśmy się wszyscy i co ? jaki efekt? za moment komarów brak ! jakież było moje zdziwienie! Kuzynka i znajomi również byli bardzo zaszokowani i pytali skąd wzięłam to cudeńko :) Synuś całe szczęście przykryty był moskitierą bo biedny byłby cały pokąsany gdyż preparat nie jest dla dzieci. Ogólnie uważam teraz ten środek za niezbędny w każdym domu, no chyba że lubicie być pogryzieni hehe :d a wiem, że chyba nikt tego nie lubi. Preparat ten ma dość specyficzny zapach, jednak jest podobny do środków o takim samym przeznaczeniu. Psikaliśmy się nim w sumie 2 razy bo siedzieliśmy dość długo jednak jego trwałość naprawdę jest świetna, bo coś koło 2,5h więc myślę że to dobry efekt. Jest bardzo wydajny, bo mimo że pryskało się nim trochę osób to nadal jest coś około pół opakowania, a przynajmniej tak mi się wydaje bo przez opakowanie nie widać.Opakowanie jest bardzo wygodne, łatwo trzyma się je w ręce, psikać nie zacina się i super aplikuje produkt. Mega plusem jest dla mnie kod QR na opakowaniu, bo lubię sobie zeskanować i poczytać o produkcie, nie wiem czy Wy też tak macie :)  Cena wydaje się być spora ale myślę że warto tyle wydać i mieć święty spokój. Będę go polecać każdemu bo to jakieś mega odkrycie jak dla mnie :)





Dziękuję agencji Werner i wspólnicy oraz firmie Dermapharm za możliwość przetestowania, tak świetnego produktu.

A Wy znacie już ten środek ? jeśli nie polecam naprawdę :) 








poniedziałek, 21 lipca 2014

Jestem...... żyję ...... powróciłam :D

Jakże spontaniczny wyjazd może być udany :D Miało być 5-6 dni a przeciągnęliśmy trochę bo było tak super że zostaliśmy 10 dni :D
Dopiero wróciliśmy, teraz trzeba się ogarnąć i już jutro postaram się dla Was coś więcej napisać :D
Dzięki za tyle komentarzy pod ostatnim postem, to chyba dzięki Wam mięliśmy dobrą pogodę gdyby nie liczyć pierwszych 3 dni, bo było chłodnawo mimo wszystko później prażyło :)
Uciekam się ogarnąć i jutro do Was wracam :)

Buźka :*

czwartek, 10 lipca 2014

Urlopik :D

Znikam na kilka dni :) spontanicznie  zdecydowaliśmy się z mężem jechać jutro nad morze i wiem że już nigdy się na taki spontan nie zdecyduję :p bo z małym dzieckiem jest tyle pakowania że dziękuję bardzo :)
Znikam na ok. 5- 7 dni :) Jedziemy do mojego ulubionego miasta Pobierowa <3 kocham je od dzieciństwa na zawsze :) Odezwę się jak tylko wrócę :) a może uda mi się tam coś dla Was napisać ? ;) się zobaczy :)

A tymczasem trzymajcie się :* buziole :*
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...