czwartek, 28 sierpnia 2014

Silk & Shine Shampoo (Calivita)

Dziś mam dla Was recenzję szamponu, który otrzymałam do przetestowania od firmy Calivita.




 Nazwa: Silk&Shine Shampoo

Producent: Calivita

Pojemność: 250 ml

Dostępny: TU w cenie 28 zł

lub w cenie klubowej 21 zł dostępny: TU

Skład: 


Od producenta: 

Silk & Shine Shampoo to łagodny szampon, przeznaczony do codziennego użytku. Głęboko oczyszcza, wspiera strukturę włosów, chroni przed negatywnymi skutkami ich przesuszenia. Jego łagodny skład nie powoduje podrażnienia oczu. Chroni zdrowie włosów oraz skórę głowy. Efekt blasku, zdrowych i gęstszych włosów!

Aby pięknie wyglądać, nasze włosy wymagają regularnej, dokładnej pielęgnacji. Pierwszym krokiem jest właściwy wybór szamponu. Bardzo ważne jest również, by po umyciu zapewnić włosom następujące czynniki ochronne: optymalną kwasowość skóry głowy (wartość pH), jak również prawidłowe nawodnienie oraz natłuszczenie włosów. Wszystkie składniki szamponu zostały starannie dobrane, zgodnie z najnowszymi osiągnięciami technologicznymi, szczególnie dotyczącymi pielęgnacji włosów oraz skóry głowy.

Aloes zwyczajny:
przywraca włosom naturalną wilgotność. Dzięki właściwościom przeciwzapalnym jest szczególnie korzystny dla skóry głowy. Nadaje włosom połysk, większą objętość.

Pantenol:
sprawia, że efekt połysku i nawilżenia utrzymuje się przez długi czas. Ogranicza rozdwajanie się końcówek włosów, poprawia kondycję włosów zniszczonych gorącym powietrzem suszarki i nieumiejętnym szczotkowaniem.

Silk & Shine Shampoo oferuje codzienną ochronę dla każdego rodzaju włosów. Dokładnie, ale delikatnie oczyszcza skórę głowy i włosy, jednocześnie dbając o zachowanie naturalnej warstwy ochronnej. Wzmacnia cebulki włosowe, zabezpieczając włosy przed wypadaniem. Nie drażni oczu, z tego względu zalecany jest także dzieciom.

Moja opinia:

Jeśli chodzi o szampony to zawsze mam nie lada problem. Chodzi o to, że szybko mi się przetłuszczają u nasady ale na długości są suche i trochę się łamią. Jak kupię szampon do włosów przetłuszczających to są takie sztywne i suche że nie idzie ich rozczesać, jak kupię taki do włosów zniszczonych to zaraz szybko się przetłuszczają i tak w kółko Macieja ;D (nie żebym nawiązywała do wróżbity Macieja :D )
Ten szampon zaskoczył mnie i powiem Wam, że dość pozytywnie. Sam wygląd opakowania nie jest jakiś super przyciągający uwagę, ale naprawdę warto poświęcić mu chwilę. Zapach bez szaleństwa, ale znów nie jakiś zły, po prostu taki zwykły :P Konsystencja lejąca, prawie przeźroczysta. Nie jest tak rzadki że się wyleje, jednak przy dozowaniu trzeba w miarę uważać. Pieni się fajnie, super oczyszcza włosy i nie podrażnia skóry głowy. Po kilku użyciach zauważyłam, że moje włosy są bardziej nawilżone i nie przetłuszczają się jak po użyciu innych szamponów. Co do składu to musiałby się wypowiedzieć włosomaniaczki bo ja się nie znam ale brak parabenów jest tutaj wielkim plusem. Cena jak za szampon trochę wygórowana jednak dla takiego efektu myślę że chyba warto.



Miałyście może do czynienia z tym szamponem czy jeszcze nie ?
Może ktoś powie co on ma w sobie takiego ,że efekty są tak dobre.
Może tu chodzi o aloes? kto wie ? :)


czwartek, 14 sierpnia 2014

Lipcowe denko ;)

Tak, wiem że już połowa sierpnia, że znowu nie pisałam 2 tygodnie.. ale kupiliśmy w końcu mieszkanie i remontujemy się od podstaw ;) więc chyba mnie zrozumiecie.. od rana do wieczora na mieszkaniu i działamy ile się da, żeby jak najszybciej się przeprowadzić :) niestety do momentu aż skończymy mogę być tu naprawdę rzadko, chyba że nie będę miała co pomagać mężowi jak dziś to będę mogła coś napisać ;)
a tymczasem przedstawiam Wam moje lipcowe denko ;)


Kupię
Nie kupię
Być może kupię 

1. Antyperspirant w sztyfcie Rexona - jest to już kolejne zużyte przeze mnie opakowanie, i na pewno nie będzie ostatnie. Nie podrażnia mnie, ładnie pachnie, jest nie drogi i działa jak potrzeba. Czego chcieć więcej ? :)

2. Płyn micelarny Dermedic - mogłyście o nim poczytać TU, lubię go bardzo i na pewno jeszcze się u mnie pojawi :)

3. ISANA pianka do golenia - tutaj akurat mała wersja, którą zabrałam na wyjazd, jednak wielokrotnie kupowałam wersję normalną i u mnie sprawdza się rewelacyjnie więc również się pojawi ponownie ;)

4. Suchy szampon Batiste - absolutnie totalny hit ! każdy chyba zna więc nie będę się rozpisywać, ale każda z nas powinna go mieć bo naprawdę warto, inne suche szampony mogą się przy nim schować ! :D

5. Pianka do higieny intymnej Green Pharmacy - kolejny lipcowy hit ! jest świetna! nie podrażnia, ładnie pachnie, spełnia swoje funkcje i kosztuje grosze! jeśli jeszcze jej nie miałyście to naprawdę polecam wypróbować !

6. Ziaja Intima - i tu pojawia się mały zonk.. bo często jej używałam, jednak to opakowanie albo było jakieś felerne, albo zmienili skład, nie wiem ale trochę mnie podrażniało i zapach był trochę inny niż zawsze, nie wiem może kiedyś jeszcze zakupię żeby sprawdzić czy ten egzemplarz był felerny czy po prostu trzeba dać sobie z nim spokój.

7. Żel pod prysznic Adidas Protect - poczułam do niego mięte w ciąży ;) było to jedyny znośny zapach :P mimo że jest dość intensywny, zużyłam już kilka opakowań i uwielbiam go za świeży zapach ! na pewno pojawi się u mnie nie raz !

8. Żel do golenia Joanna Sensual - jest idealny do golenia, kosztuje nie dużo, łagodzi podrażnienia po depilacji, pięknie pachnie <3 i jest bardzo wydajny :) już zakupiłam kolejne opakowanie ;)

9. Żel pod prysznic Original Source - pisałam o nim TU, dużo więc o nim pisać nie będę, warto go kupić dla świeżego limonkowego zapachu :)

10. Sun Ozon łagodzący, chłodzący balsam po opalaniu - u mnie nie sprawdził się wcale, nie łagodził, nie chłodził, na dodatek zapach dla mnie straszny i chemiczny !

11. Bielenda Peeling do ciała - pisałam o nim TU  i zdania nie zmieniłam, jedynie zapach mnie urzekł :)

12. Płatki do demakijażu Cleanic - to już stały punkt w denku do miesiąc, zawsze mam spróbować innych ale jakoś te idealnie mi pasują ;)

13. Maski do włosów Biovax - żałuję, że kupiłam tylko po jednej saszetce bo efekt po użyciu był dość zadowalający i gdybym miała więcej mogłabym zobaczyć jak działają na dłuższą metę, może kiedyś kupię całe opakowanie.




Postaram się w miarę odwiedzać Wasze blogi, jednak nie zawsze mi się to uda :) mam nadzieję że to rozumiecie ;) 

Buziole i do następnej notki ;D

czwartek, 31 lipca 2014

Lipcowy haul zakupowy ;)

Dzisiaj notka na szybciutko, bo nadal się nic nie zmieniło, mały marudny a że aktualnie usnął to szybko przedstawię Wam moje lipcowe nowości :) Większość z nich doskonale pewnie znacie bo nie są to jakieś cuda, po prostu potrzebne mi kosmetyki ;)


1. Suche szampony Batiste - oczywiście zakupione w Biedronce xD
2. Żel myjący do twarzy przeciw wągrom Avon
3. Oczyszczające plastry w żelu Avon
4. Chłodzący balsam po opalaniu Sun Ozon Rossmann
5. Olejek w sprayu do opalania 15 SPF Sun Ozon Rossmann 
6. Eveline Krem BB
7. Bielenda Arbuzowe Masło do ciała 
8. Bielenda Winogronowy  peeling do ciała - pisałam recenzję arbuzowego który średnio mi podpasował ale postanowiłam dać szansę jeszcze winogronowemu :P 
9. Peeling do ciała z jagodą Acai Avon
10. Żel do mycia rąk Carex
11. Szczotka do mycia twarzy Avon
12. Lakier do paznokci Allepaznokcie
13. Matująca maska do twarzy Marion

Znacie któreś z nich ? Lubicie ?

Jutro mam nadzieję uda mi się napisać denko lipcowe, ale nie obiecuję ;) 

buziole miłego dzionka ;* 

wtorek, 29 lipca 2014

Foty z urlopiku :D

Wiem, że znowu nawaliłam.. post miał być chyba z 3 dni temu, ale już się tłumaczę :)
Po pierwsze juniorowi wychodzi kolejny ząb :( i jest tak totalnie marudny, że sama nie wiem jak ja wytrzymuje..
Po drugie oprócz tego dostał mi jakiejś cholernej wysypki, jeździliśmy do lekarza ;/ !
Po trzecie te straszne upały wykańczają i mnie i jego ..
A po czwarte mam znowu fazę na czytanie xD znowu zakupiłam trochę książek i czekam na przesyłkę, jak tylko dojdą to się Wam pochwalę. Ostatnio przeczytałam " 50 sposobów na zdobycie kochanka" a teraz aktualnie czytam drugą część tej książki czyli " (Nie) doskonała dziewczyna" obie mogę polecić bo przyjemnie się je czyta :)

Dobra koniec marudzenia, teraz trochę fotek z pobytu :) i pokażę Wam w końcu tego mojego synusia, bo dopiero ostatnio kapnęłam się, że jeszcze go nie widziałyście xD

Ja z juniorsem xD jak nie było pogody to pizgało że hoho ;D

Muszeleczka, jedna z nielicznych znalezionych w całości :) 

Nawet mewa dała mi się obfocić :D

Mój malutki śmiechotek <3 :*

Jedyne udane w miarę zdjęcie z oceanarium, bo przez to  że było ciemno i nie można było używać lampy błyskowej to wyszły do dupy ;) taki sobie krab :)

W czasie niezbyt ładnej pogody ;)

Mój tatuaż z henny zrobiony u Hare Kriszna :)

Fotka zrobiona przez małża ;D a mi się bardzo spodobała :D ma coś w sobie :D

Jedna z wielu wstrętnych meduz , które niestety musiałam oglądać :(

Wieczorne wygłupy z bąblem :) 

Pierwsza karuzela :D o ile tak można to nazwać :) ale jaka radocha <3

Świeczuszki :) 

Ta ma w sobie coś co przyciągnęło mnie do niej :)

No i pozostałe :) były różne różniste w każdym kolorze :) 

Jako, że koniec dnia, to i jak kończę notkę :)

Nie uwierzycie ale piszę ją już 3 godziny, co chwilę trzymając na rękach płaczącego Marcysia ;( ajjj z tymi zębolami.
mam nadzieję, że Was nie zanudziłam :)

Buźka :*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...